wtorek, 18 września 2012

Serum z witaminą C



Własnoręcznie zrobione serum z witaminą C, to podstawa mojej codziennej pielęgnacji. Doskonale nawilża, rozświetla, a co najważniejsze, walczy z czasem :) 
Przepisów na to serum można znaleźć w sieci kilka. Moja wersja jest "bogata", a co się z tym wiąże, kompleksowo dba o skórę. Bez obaw, nie jestem nawiedzonym chemikiem-samoukiem. Długo szukałam, czytałam i potwierdzałam jego skład, zanim osobiście ukręciłam i wklepałam w twarz własną osobistą. Receptura opiera się w efekcie na wiedzy pani Barbary Kwiatkowskiej. A kiedy zobaczyłam, jakie to serum daje efekty, zakochałam się na amen i do końca życia wierna będę :) 

Serum nadaje się do każdego typu cery, również pod oczy (a nawet koniecznie!), a jego składniki można modyfikować według własnych potrzeb i rodzaju cery.

Potrzebujemy:

- krople Juvit C - 11,30zł za 100ml lub Cevikap* około 6zł za 30ml
- lecytynę w kapsułkach - 8,90zł za 40 kapsułek
- alkohol - zwykła, najtańsza wódka - około 5zł za 100ml
- koenzym Q10 w kapsułkach - około 10zł za 1 listek
- wodę destylowaną lub wodę do iniekcji (zastrzyków) - około 4zł za litr wody lub około 30gr za wodę do iniekcji 10ml
- witaminę E w kapsułkach - ok. 3,99zł za 20 kapsułek
- małą szklaną buteleczkę z ciemnego szkła - około 2zł (czasami apteka daje za darmo)
- strzykawkę - najlepiej o pojemności 10ml - około 40gr lub coś, do pozwoli nam odmierzać 
   składniki
- igłę lub wykałaczkę
- szklaną pipetkę – 3,50zł (opcjonalnie)
- przy bardzo suchej skórze, można dodać 3-4 krople gliceryny - około 3zł za 30g
 
Podane składniki nie są oczywiście na jednorazowe przygotowanie serum. Wyczarujemy z tej ilości co najmniej kilkanaście porcji, na wiele tygodni.

Wszystkie składniki bez problemu kupimy w aptece i monopolowym :) Z wodą do iniekcji może być problem, bo w żadnej z kilku aptek nie chciano mi jej sprzedać. Jest na receptę, ale wiem, że nie wszystkie panie aptekarki traktują klientów jak narkomanów i można ją czasem kupić :) Mnie się jednak nie chciało przemierzać całego miasta, więc w sklepie motoryzacyjnym nabyłam litrową butlę wody destylowanej. Można ją dostać też na stacji benzynowej lub w każdym markecie.

Witamina E: polecam Tokovit E-200 lub Vitole E-200. Chodzi o to, żeby to była pochodna tokoferolu. Wiem wiem, brzmi groźnie, ale ważne, żeby to była najbardziej czysta postać witaminy E bez zbędnych dodatków, więc bez stresu :)

Alkohol: kupiłam małą, najtańszą buteleczkę wódki, jaka była w monopolowym.

Koenzym Q10: polecam ten z firmy Naturell. Jest dosyć drogi, ale można go kupić na listki, zamiast całego opakowania. I tak jeden listek wystarczy na kilkanaście serum, więc po co wydawać od razu dużo pieniędzy.

 * Cevikap - można zamienić z Juvit C jeśli uważasz, że serum jest dla Ciebie troszeczkę za tłuste


Przygotowanie:

Gromadzimy wszystkie składniki. Wyparzamy gorącą wodą szklaną buteleczkę, płuczemy alkoholem i wodą destylowaną. Dobrze jest też wyparzyć strzykawkę, igłę lub wykałaczkę. Przygotowujemy sobie wygodne, czyste miejsce do mieszania mikstury i dokładnie myjemy ręce. Odmierzamy np. strzykawką 10 ml wody, wlewamy do buteleczki z ciemnego szkła i zaznaczamy, gdzie jest ten poziom. Metoda dowolna. Wylewamy wodę.

Do dzieła:

1. Do buteleczki wkraplamy np. pipetką alkohol.
Jeżeli masz cerę suchą, daj 3 krople. Jeżeli tłustą, 7-9 kropli. Ja mam cerę mieszaną i dodaję 5-6 kropli. Nie bój się alkoholu. Jest niezbędny. Dzięki niemu wszystkie składniki mogą dotrzeć do głębszych warstw naskórka, a tak mała ilość nie spowoduje podrażnień, czy wysuszenia skóry. Jeżeli jednak za żadne skarby go nie chcesz, pomiń. Serum też będzie działać. Lepiej użyć serum bez alkoholu, niż wcale go nie użyć. 

2. Dodaj do wkroplonego alkoholu pół kapsułki lecytyny i przez kilkanaście sekund mocno wstrząsaj buteleczką.

3. Dodaj 1 kapsułkę witaminy E. Przekłuj kapsułkę igłą lub wykałaczką. Jak Ci wygodniej i co masz.
Jeżeli masz suchą skórę, możesz dodać 2 kapsułki. Ja z czasem zaczęłam dodawać 2 kapsułki i mi nie szkodzi. Witamina E może (ale nie musi) nieco zapychać skórę, więc nie szalej na początku.
Wstrząśnij zawartością buteleczki kilka sekund.

4. Odmierz w strzykawce 2ml kropli Juvit C, ale nie więcej, bo większe jej stężenie w naszym serum może podrażnić skórę. Tego nie chcemy. Wstrząśnij całością.

5. Dodaj 3 kapsułki koenzymu Q10. Przekłuj kapsułkę igłą lub wykałaczką.
Wstrząsnij całością. O właściwościach walki z wolnymi rodnikami tego składnika nie trzeba chyba nikogo informować :)

6. Dolewamy do zaznaczenia na buteleczce wody destylowanej lub wody do iniekcji tak, aby uzupełnić serum do pojemności 10ml (tyle na początku odmierzyłaś)

7. Wstrząsamy całością i koniecznie wstawiamy serum do lodówki. Od tej pory będzie tam sobie mieszkać. Serum nie ma żadnej chemii, a więc i konserwantów, dlatego musi być przechowywane w lodówce. Warto owinąć buteleczkę folią aluminiową, żeby powietrze ani światło otwieranej i zamykanej lodówki w ciągu dnia nie wpływało na bardzo czułą witaminę C.

Stosowanie:

Po dokładnym umyciu twarzy, zastosowaniu toniku lub hydrolatu (jeżeli stosujesz), wyjmij serum z lodówki, wstrząśnij buteleczką, wylej odrobinę serum w zagłębienie dłoni i wmasuj/wklep w skórę twarzy (pod oczy też!). Warto też resztkę z dłoni wmasować w szyję i dłonie. Bardzo możliwe, że nałożenie kremu na noc będzie już kompletnie zbędne. Nie warto na siłę go stosować jeżeli czujesz, że serum wystarczająco nawilżyło twarz. Dostarczysz skórze wszystkie najlepsze składniki, jakie możesz jej zaoferować i z całą pewnością żaden krem tego nie zastąpi :) Jeżeli czujesz jednak taką potrzebę, spokojnie możesz go nałożyć.

Stosujemy na dzień lub na noc. Tylko raz dziennie. Wybór pory dnia zależy od Ciebie. Jeżeli serum nie wpływa u Ciebie na nakładanie makijażu (witamina E jest trochę tłusta), albo go nie wykonujesz, rób to rano. Ja stosuję serum na noc. Tak mi najwygodniej. Po prostu.

Przygotowaną ilość serum stosujemy przez maksymalnie 10 dni. Resztkę wylewamy i robimy nową porcję na kolejne dni pamiętając o dokładnym umyciu i wyparzeniu buteleczki. 

Zapach serum może być nieco "metaliczny", ale to normalne. 

W tej chwili, może się to wszystko wydać skomplikowane i pracochłonne, ale naprawdę trwa to maksymalnie 5 minut i po pierwszej miksturze przestanie straszyć :) Efekty są zauważalne niemal natychmiast, ale działamy też długofalowo, wspomagając skórę w walce z wolnymi rodnikami, więc o zmarszczki pomartwimy się później :)

Jeżeli po kilku dniach zauważysz, że promienność cery zatrzymała się i nie widzisz więcej efektów, nie martw się. Serum nadal działa. Witamina C kumuluje się w skórze, więc największe efekty będą widoczne do czasu, aż skóra uzupełni jej niedobory. Nie trzeba jednak robić żadnej przerwy w stosowaniu, bo serum ma też wiele innych bardzo dobroczynnych składników, a witaminy C nie można przedawkować. Jej nadmiar jest wydalany z organizmu. 




 


Macie pytania? Coś niejasno opisałam? Piszcie!












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz