Od jakiegoś czasu rozpracowywanie składów
kosmetyków stało się nie tylko popularne, ale i potrzebne. Mamy coraz większą świadomość tego, co chcemy nakładać na ciało i tego, co pracowici spece od
marketingu próbują nam sprzedać w kosmetyku, który często nie ma szans tak właśnie zadziałać. Bardzo często bowiem albo danego składnika w nim nie ma,
albo jest go tyle, co śniegu w kwietniu. Oczywiście nie mówię tu o każdym takim
przypadku, ale niestety przykładów nie brakuje.
Z podziwem czytałam blogi lub fora, na
których dziewczyny rozpracowują składy i odczarowują te wszystkie dziwne nazwy.
Nie znam się na składach, potrafię „wyłapać” zaledwie kilka niekorzystnych dla
mnie składników, a co z resztą? Resztę zrobi dla nas CosDNA :) Na stronie KLIK wybieramy zakładkę Analyze Cosmetics i otrzymujemy puste pole:
w które WKLEJAMY cały skład kosmetyku,
jaki nas interesuje. Oczywiście możemy wszystkie nazwy wpisać ręcznie, ale jeżeli
mamy skład w sieci, to sprawę bardzo nam to ułatwia
Po kliknięciu ANALYSIS,
otrzymujemy:
(nie zmieścił mi się na screenie cały skład)
i możemy się dowiedzieć, czym poszczególny składnik jest, jakim jest filtrem słonecznym, czy
ma działanie zapychające, drażniące oraz jak oddziaływać będzie na naszą skórę w
trakcie długofalowego stosowania. Większość składników możemy po kliknięciu
rozwinąć, aby dowiedzieć się o nich więcej. Jeżeli nie mamy składu kosmetyku,
możemy w zakładce Product Search wpisać tylko jego nazwę. Dostępna baza jest spora. Warto się na tej stronie zarejestrować - bezpłatnie, szybko i nic nie
musimy w zamian robić. Mamy wtedy dostęp do wszystkich wyników wyszukanych
przez program produktów, jeżeli szukamy tylko po marce, a produktów w bazie jest wiele.
Klikając w
widzimy:
i jest to opis do wcześniejszej tabelki,
który pozwala zapoznać się z jej oznaczeniami.
Często zdarza się, że po wyświetleniu
szczegółowej analizy składu pokazuje nam się też nazwa innego produktu, który
ma ten sam skład. Zdarzyło mi się, że jeden z popularnych produktów
drogeryjnych na naszym rynku miał IDENTYCZNY skład, jak bardzo droga marka światowa!
Niestety, żebyście mnie zatłukły, nie pamiętam, który to był :(
Oczywiście, nie staniemy się dzięki tej
stronie biochemicznymi ekspertkami, ale pozwoli nam przyjrzeć się nieco
składowi kosmetyku, który nas interesuje. Podane tam dane ułatwią ogólną
orientację, czy dany składnik będzie dla naszej skóry dobry, czy nie.
Minusem strony jest język angielski, ale
dla kogoś, kto zna go dobrze, albo ma ochotę posłużyć się tłumaczeniem, nie
będzie to stanowiło większego problemu. Zapoznanie się z możliwościami strony
jest proste i po kilku chwilach możemy się cieszyć jej zawartością i korzystać
z pomocy.
Miłego analizowania :)
Źródło wszystkich zdjęć z tego posta: http://www.cosdna.com/
Źródło wszystkich zdjęć z tego posta: http://www.cosdna.com/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz